Przedstawiam Wam balsam do ust Tisane.
Każda z nas miała kiedyś spierzchnięte usta. Problem ten nasila się szczególnie przez warunki atmosferyczne. Zimą musimy poświęcić im szczególną uwagę, ale nie oznacza to, że nie możemy o nie dbać codziennie. Balsam Tisane jest idealnym kosmetykiem pielęgnacyjnym, ponieważ chroni przed wpływami czynników zewnętrznych. Regeneruje uszkodzony naskórek oraz pomaga w walce z opryszczką.
Balsam można kupić w aptece a jego cena waha się od 15 do 20 zł.
Do wyboru mamy praktyczną pomadkę i mniej praktyczne opakowanie w słoiczku. Posiadam obydwa i stawiam na pomadkę.
Składniki, to między innymi wosk pszczeli, ekstrakt z liści melisy, ziela jeżówki purpurowej i nasion ostropestu, miód pszczeli, olej rycynowy, olej z owoców oliwki, witamina E, tak więc za około 15 zł możemy zafundować naszym ustom zastrzyk witamin w każdym momencie, pod warunkiem, że masz go w torebce :).
Opakowanie jest wydajne, gdyż starcza na kilka miesięcy codziennego użytkowania.
Ja nie rozstaje się z moim Tisane, uważam, że jest to najlepsza pomadka pielęgnacyjna, która potrafi zdziałać cuda nawet przy bardzo przesuszonych ustach. Jest w mojej torebce numerem 1.
pozdrawiam :)




Brak komentarzy:
Prześlij komentarz